Moje buty narciarskie są piekielnie niewygodne, najpiękniejszy moment dnia to ich zdjęcie.
Roman

Nie wiem, czy buty są źle dopasowane czy może to styl mojej jazdy. Zawsze po dwóch dniach zimowego urlopu mam otarcia na wewnętrznych kostkach, które uniemożliwiają mi dalszą jazdę.
Alina

 

Technologia produkcji sprzętu sportowego i bootfittingu jest obecnie tak zaawansowana, że przywołane opinie powinny już dawno się zdezaktualizować. A jednak wciąż słyszymy historie o tym, jak niewygodne buty narciarskie skutecznie zniechęciły początkujących narciarzy do dalszej nauki. Gdzie zatem leży problem? Naszym zdaniem wszystkiemu winne są błędy popełniane podczas mierzenia butów narciarskich. Przyznajemy, sprawa nie jest łatwa. Nawet największym wyjadaczom sportów zimowych dobór właściwych butów narciarskich spędza sen z powiek. Dlatego chcielibyśmy raz na zawsze rozprawić się z mitami, które narosły wokół dobierania butów narciarskich.

 

10 MITÓW

JAK MIERZYĆ BUTY NARCIARSKIE?

 

1. W bucie narciarskim powinniśmy mieć trochę luzu.

Przeświadczenie, że buty narciarskie powinny być trochę większe od naszej stopy bierze się to stąd, że wielu narciarzom kojarzą się z topornym, ciężkim kopytem, który uwiera i sprawia dyskomfort. W rzeczywistości, dobrze dopasowane buty narciarskie nie uwierają i idealnie przylegają do kształtu stopy. Podczas przymiarki, but powinien być minimalnie ciasny zarówno na długość (którą odczuwamy palcami dotykającymi do przodu buta) jak i na szerokość, ale bez uczucia bólu. Botek buta jest wyłożony miękkim, odkształcającym się materiałem, który dopasuje się do anatomii naszej stopy w ciągu pierwszych dni spędzonych na stoku. Dzięki temu stopa nie będzie przesuwała się w bucie i w efekcie będzie on wygodniejszy. Idealnie dopasowane but narciarski umożliwia nam lepszą kontrolę i panowanie nad nartami. Kupujmy zatem buty na miarę!

 

2. Buty narciarskie najlepiej zakładać na siedząco.

W rzeczywistości, buty narciarskie na siedząco zakłada się o wiele trudniej. Gdy zakładamy buty na siedząco będzie nam się wydawało, że buty są niewygodne, ciasne i ciężko wchodzą na stopę. Stojąca pozycja wymusza zupełnie inne anatomiczne ułożenie stopy podczas wsuwania jej w botek. Dodatkowo, stojąc mamy większą siłę nacisku i łatwiej nam będzie rozsunąć skorupę buty, aby włożyć stopę.

 

3. Żeby przymierzyć buty musisz mieć skarpety narciarskie.

Wewnętrzna, miękka część buta narciarskiego (botek lub kapeć) jest wyłożona odkształcalnym, dosyć plastycznym materiałem, który po kilku dniach jazdy wygniecie się i dopasuje do kształtu naszej stopy. Dlatego nie ma znaczenia czy podczas przymiarki w sklepie będziemy mieli na stopie skarpety narciarskie czy nie. Nie radzimy natomiast zakładać tak zwanych skarpetek stopek. Taki krój skarpety odsłania kostkę i może narażać ją na otarcia i dyskomfort nawet podczas krótko trwającej przymiarki butów narciarskich.

 

4. Musisz posiedzieć przynajmniej godzinę w butach narciarskich, aby wiedzieć czy Ci pasują.

Na stoku narciarskim jesteśmy cały czas w ruchu. Skutkiem czego nasza stopa w bucie też się przesuwa. Obecnie nie jesteśmy w stanie w warunkach sklepowych odtworzyć jazdy na nartach i różnego stopnia nacisku buta na stopę i goleń. Dlatego długie siedzenie w butach narciarskich w sklepie niewiele nam da. Bardzo możliwe, że ciasno spięta w bucie, nieruchoma stopa nam zdrętwieje. Jednak nie będzie to jednoznaczny znak, że buty są źle dobrane, tylko informacja, że nieprawidłowo je testowaliśmy.

 

5. Najważniejsza jest właściwa długość wkładki.

Zarówno wśród wieloletnich, jak i początkujących narciarzy pokutuje przekonanie, że najważniejsza przy doborze buta jest długość wkładki wewnętrznej. Chcemy obalić tę opinię! Większą rolę od długości odgrywa szerokość skorupy buta narciarskiego. Dopasowana skorupa, która ściśle przylega do stopy narciarza, pozwoli mu na lepszą kontrolę nart w skrętach oraz skróci czas reakcji. Z tego powodu buty zawodnicze są bardzo, ale to bardzo wąskie. Niektóre z modeli butów narciarskich Fischer Podium mają tylko 92 mm szerokości, kiedy “normalne” buty potrafią mieć więcej niż 100 mm.

 

6. Mam charakterystyczną budowę stopy, dlatego potrzebuję większego buta.

Każdy z nas ma nieco inną budowę stopy. Niekiedy charakterystyczne ułożenie kości w stopie takie jak jak halluksy, bardzo długi lub koślawe palce, ostrogi albo kościste wypukłości sprawiają, że dopasowanie buta staje się jeszcze trudniejsze. Wyjściem z tego problemu na pewno nie jest wybranie butów w większym rozmiarze. Nieprawidłowości w budowie stopy zawsze powinniśmy zgłaszać profesjonalnemu bootfiterowi. Odpowiednio przeszkolony ekspert na pewno pomoże nam dobrać but stworzony z myślą o innej budowie stopy. Innym wyjściem jest wybranie modelu butów, który pozwala na zmodyfikowanie kształtu skorupy i dopasowanie jej do indywidualnych potrzeb. Aktualnie jednym z najszerzej dostępnych modeli butów pozwalających na modyfikację są buty narciarskie Fischer Vacuum.

 

7. Wystarczy przymierzyć jeden but z pary

Zawsze mierzymy oba buty z pary. Nasze stopy zwykle różnią się trochę od siebie budową. Niektórzy klienci mają nawet jedną stopę krótszą o kilka milimetrów od drugiej. Jeżeli dobierzemy buty do “mniejszej” stopy, wtedy w drugiej będziemy czuć wyraźny dyskomfort. Dlatego zawsze powinniśmy przymierzyć całą parę, a następnie nacisnąć goleniami na język buta, aby zobaczyć czy skorupa nie uciska na żadną ze stóp.

 

8. Gdy uderzysz piętą o podłogę, wtedy stopa odpowiednio ułoży się w bucie.

Mogłoby się zdawać, że uderzenie tyłem skorupy buta o podłogę, pomoże nam dosunąć stopę do samego końca botka wewnętrznego. Po takim działaniu stopa faktycznie się przesunie, ale nie przyjmie prawidłowej pozycji. W uzyskaniu właściwego układu stopy w bucie może nam pomóc specjalna pochylnia. Wiele profesjonalnych sklepów narciarskich ma ją na wyposażeniu. Konstrukcja pochylni wymusza pozycję zbliżoną do naturalnego układu stopy podczas jazdy na nartach. Alternatywnym sposobem, który pozwoli nam na wywołanie właściwej pozycji jest naciśnięcie goleniami na język buta, w taki sposób, jakbyśmy jechali na nartach.

 

9. Gdy mierzysz szerokość stopy, musisz stanąć na niej całym ciężarem ciała.

Przy wyborze butów będzie nas interesowała zarówno długość, jak i szerokość stopy, dlatego nie zapomnijmy jej zanotować. Aby prawidłowo zmierzyć szerokość stopy, kładziemy stopę na kartce papieru, a następnie za pomocą ołówka obrysowujemy jej kształt. Ważne, żeby nie obciążać stopy całym ciężarem ciała. Jeżeli lekko uniesiemy wewnętrzną krawędź stopy, otrzymamy kształt najbardziej zbliżony do pozycji i kształtu stopy podczas jazdy na nartach.  Mocno obciążona stopa może być szersza nawet o 0,5 cm. Szersze buty oznaczają większy komfort stopy w bucie, ale równocześnie też mniejszą kontrolę nad nartami i mniej precyzyjne skręty.

 

10. Żeby buty były wygodne, do zmierzonej długości stopy powinieneś dodać 0,5 cm.

Dobrą kontrolę i panowanie nad nartami umożliwiają tylko buty narciarskie, które są dobrze dopasowane do szerokości i długości stopy. Jeżeli do wyniku otrzymanego po zmierzeniu stopy dodamy kilka milimetrów, wtedy stopa będzie się przesuwała w bucie i trudniej nam będzie sterować nartami. Żeby prawidłowo zmierzyć długość stopy najlepiej stanąć przy ścianie i dotknąć jej palcami stopy, a następnie ugiąć lekko kolana, symulując pozycję, którą ma nasze ciało podczas jazdy na nartach.

Tagi: , , , ,